Włoski wygląd
Tylko włoski dziennikarz zajmujący się modą mógł powiedzieć: " Versace i Armani są współczesnymi Michałami Aniołami, pomagającymi ubrać nasze marzenia. Wszystko inne nie jest modą - po prostu służy jako okrycie"'. Innymi słowy, od renesansu do Romea Gigliego jest tylko mały krok, zrobiony najprawdopodobniej w butach Ferragamo, bieliźnie La Perla i futrze Fendie-go. W kraju, w którym wygląd zewnętrzny jest wszystkim, nawet mafia ulega tej presji. Według najnowszych badań, odnoszący sukcesy mafiosi łączą garnitur Armaniego z kamizelką Moschino i butami Pollini, a w więzieniu przerzucają się na sportową odzież marki Fila czy Tacchini.
Sekretni konformiści.
Mimo że Włosi szczycą się indywidualizmem i umiejętnością okazywania uczuć, to strój odpowiedni do sezonu czy okazji jest ważniejszy od ubierania się dla siebie czy zgodnie z nastrojem. Trzeba uważać na niuanse: zwykła przechadzka to świetna okazja do zaprezentowania modnych ciuchów, ale jednocześnie przesadnie elegancki ubiór podczas wizyty w parku lub pizzerii może być grzechem śmiertelnym. W razie wątpliwości, najlepsza jest luksusowa anonimowość. Ale rzecz jasna metki znanych projektantów, najmodniejsze dodatki i najlepsze marki samochodów nie przechodzą niezauważone w kręgach towarzyskich. Nawet osoby mające własny styl ulegają gustom większości. W społeczeństwie tak mocno klanowym każda grupa społeczna z dumą nosi swój subtelny uniform. Po pracy młody prawicowiec wkłada kurtkę właściciela ziemskiego od Barboura i buty Timberlanda. podczas gdy jego lewicowy kolega wybierze koszulę w kratkę, dżinsy, długi pulower i płaszcz od Lodena. W tym rozgadanym narodzie ponad 70% populacji posiada telefony komórkowe.