Wenecja
Kiedy lord Byron przyjechał do Wenecji w 1810 r., "Królowa Adriatyku" już od dawna podupadała. Poeta był oczarowany urodą miasta, opisał jednak jego pałace jako "przybrzeżne ruiny". Stopniowy upadek zaczął się już pod koniec XV w., kiedy Portugalczycy pozbawili Wenecję monopolu na handel korzeniami. Dziesięć lat później Liga z Cambrai położyła kres weneckiemu panowaniu nad najważniejszymi miastami na stałym lądzie. Ale Wenecja, choć od ponad 500 lat przeżywa złą koniunkturę, wciąż jest jednym z najwspanialszych miast-muzeów w historii kultury. Jej urok zachwyca nie tylko turystów. Przez całe stulecia inspirowała poetów i pisarzy. Proust, James, Waugh czy Hemingway nie umieli się jej oprzeć. Niewiele jest też miast, które mogą się poszczycić płodniejszymi i bardziej utalentowanymi malarzami, od Belliniego i Giorgionego przez Tycjana i Tintoretta do Tiepola i Guardiego. Zbudowana na ponad stu wysepkach, oparta na milionach drewnianych pali i połączona 400 mostami Wenecja jest jedynym na świecie miastem zbudowanym w całości na wodzie. Największą płynącą z tego korzyścią, oprócz oczywistych zalet estetycznych, jest brak samochodów. Największą wadą są częste powodzie. Poczucie zagrożenia, od wieków towarzyszące temu miastu, tylko zwiększa fascynację przybyszów. Niekiedy mają wrażenie, że gdy tylko odwrócą na chwilę wzrok, wysepki rozpadną się i znikną w morzu jak fatamorgana. Wenecję założyli mieszkańcy stałego lądu, którzy na bagnistych wysepkach schronili się przed Hunami i Wizygotami. Dziś ich potomkowie muszą się zmagać z uprzykrzającym życie żywiołem.